Home

Cytaty

Chleb otwiera każde usta.
Witamy na stronie głównej portalu
Życzenia świąteczne Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Poniedziałek, 14. Kwiecień 2014 11:02

wielkanoc2014

Ostatnia zmiana Poniedziałek, 14. Kwiecień 2014 11:06
 
KATARZYNA ENERLICH - KOBIETA PROWINCJONALNA Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Czwartek, 17. Kwiecień 2014 11:14

DSCN3134


Tak wygląda kobieta prowincjonalna – pełna uroku, emanująca serdecznością i ciepłem, spontaniczna i szczera. Kobieta, która pobudowała dom z bali na zapadłej wsi mazurskiej, zasadziła tam drzewo i ... znalazła swoje miejsce w życiu (dosłownie i w przenośni). Żyje nieśpiesznym rytmem prowincji, kontempluje naturę, którą ma na wyciągnięcie ręki, ma czas dla siebie i dla drugiego człowieka, ma czas na uważny, skupiony stosunek do życia. Choć nie realizuje modnego wzorca kobiety sukcesu – energicznej, zabieganej businesswoman, to wydaje się kobietą spełnioną. To zapewne wbrew stereotypom.

DSCN3129


Rozmiłowana w Mazurach, opiewa je w swoich książkach. Tam prowincja jest pełna smaków i aromatów, pełna magii, czarów i marzeń. Czytelnicy jej wierzą, pragną przebywać w tym świecie. Czy to eskapizm od pokomplikowanej, pędzącej rzeczywistości czy recepta na życie szczęśliwe – prawdziwe, proste i dobre? Bezspornym faktem pozostaje przywiązanie czytelników do tej prozy, a nasi czytelnicy mieli okazję w bezpośrednim kontakcie wyrazić autorce swoją wdzięczność.

DSCN3136


Niektórzy, z czystej przekory, próbowali lekko naruszyć ten sielski obrazek prowincji, wskazując na jej wady. Pani Kasia nie dała się sprowokować, a swój zachwyt nad prowincją rozciągnęła jeszcze na nasz dolnośląski region, przy okazji wyrażając żal, że ma on już swoich apologetów, z którymi konkurować nie zamierza. Tak, od Pani Kasi oczekujemy, że nas zabierze na swoje Mazury - wykreowane jej piórem, w rytmie jej serca i na miarę jej fascynacji. Miłośników jej prozy ucieszyła zapowiedź pisarki jej kolejnej książki, w której prowincja będzie pełna szeptów. Brzmi tajemniczo i nieco demonicznie – wszak chodzi tu, jak zdradziła nam autorka, o niejakie szeptuchy (we współczesnej wersji eufemistycznej – medycyna alternatywna).

DSCN3126


No tak, prowincja rzeczywiście ma swoje czary, a jej czarowi ulega nie tylko Pani Kasia – z wyboru kobieta prowincjonalna. W jej kontekście - autorki poczytnej serii „Prowincja ..." - można użyć tego słowa z pełną odpowiedzialnością i bez ryzyka obrazy. Uczmy się od Pani Kasi dostrzegania wielkiego w małym oraz umiejętności odnalezienie w prowincji swojego całego świata.

 
ŚWIĘTA MUSZĄ BYĆ PIĘKNE Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Wtorek, 15. Kwiecień 2014 12:03

IMG 0069


Dziecięcy wkład w przygotowanie świąt w zasadzie ogranicza się do ich estetycznej oprawy. Dlatego młodzi czytelnicy z Nowolesia, pod czujnym okiem Pani Krysi, zadbali o ozdoby okolicznościowe. Z dumą prezentują własnoręcznie zrobione koszyczki, ale i kwiatowe symbole wiosennego ożywienia przyrody.

IMG 0058


Więcej…
 
GLORYFIKATORKA PROWINCJI Z WIZYTĄ NA PROWINCJI Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Poniedziałek, 14. Kwiecień 2014 10:59

enerlich-page-001

Ostatnia zmiana Poniedziałek, 14. Kwiecień 2014 11:07
 
DETEKTYWI PRZYCHODZĄ DO BIBLIOTEKI NOCĄ Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Wtorek, 08. Kwiecień 2014 14:17

IMG 0074

Raz w roku biblioteka nie zasypia. Tym razem była otwarta dla wyjątkowych gości – grasowali po niej detektywi, których celem było wytropienie skarbu. Najpierw jednak nasi amatorzy przeszli szybki kurs pod okiem zawodowców. Pan Włodek Malinowski i Pan Grzesiek Spiczak – technicy kryminalistyki z Komendy Policji w Strzelinie, wprowadzali ich – oczywiście, w dozwolonych granicach – w arkana swojego zawodu. Zaczęło się od otwarcia tajemniczej czarnej walizki.

IMG 0046


Magiczny proszek z owej walizki pozwala na zabezpieczenie śladów zostawionych przez przestępcę - Panowie sprawdzają czy pretendentka do zawodu detektywa radzi sobie z pobraniem odcisków. Nie trzeba chyba dodawać, że w tej robocie nie obejdzie się bez rękawiczek.

IMG 0049


Zadanie zaliczone – Pan Grzegorz pokazuje jak odcisnął się wzór na podeszwie trampka. Identyfikacja zapewniona!

IMG 0041


Więcej…
 
LEKCJA HISTORII TROCHĘ NIEGRZECZNA Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Poniedziałek, 07. Kwiecień 2014 13:44

DSC 0114


Jeżeli zaprasza się Sławomira Kopra – znanego specjalistę od historii nieoficjalnej, ujętej od kulis, gdzie faktograficzna prawda (często niewygodna) jest większą cnotą, niż dyskrecja, to takie spotkanie powinno się odbyć wieczorową porą i to w warunkach kawiarnianych. Jednak ani pryncypialny kontekst biblioteczny, ani pora dnia, w jakiej zwykły odbywać się zajęcia szkolne nie przeszkodziły w wytworzeniu atmosfery luzu i ekscytującej sekretności, w jakiej przytaczano historie, które nie mieszczą się w podręczniku do historii.

DSC 0087


Wszystko to dzięki swobodzie bycia autora, no i stosowanej przez niego perspektywie badawczej, która pozwala „odbrązawiać" pompatyczny obraz historii, a spiżowe postaci ukazuje w ... szlafroku i kapciach. To perspektywa nie tylko satysfakcjonująca i przyjemna dla odbiorcy, ale i cenna poznawczo, choć od badacza wymaga pewnej odwagi. Jak się dowiedzieliśmy od autora, podjęcie problematyki społecznej, zwłaszcza obyczajowej, oznacza wkroczenie na ryzykowny obszar kontrowersji i wciąż obowiązujących tabu. Atrakcyjność tematu w połączeniu z żywym przekazem naszego gościa miały coś z zakazanego wdzięku plotki i wojeryzmu. To była uroczo niegrzeczna lekcja historii.

DSCN3107


Zaspokoiwszy naturalną ciekawość tych wszystkich krępujących rzeczy, których chętnie dowiadujemy się o bliźnich - szczególnie tych sławnych – przekonaliśmy się, jak ważna jest tak zwana „mała historia" a prywatne życie publicznych ludzi wpływa na przebieg historii, tej od wydarzeń doniosłych i przełomowych (przysłowiowy „nos Kleopatry"). Poznaliśmy też specyfikę warsztatu historyka uprawiającego tzw. historię z ludzką twarzą. Po tym, jak autor podzielił się anegdotami ze spotkań z czytelnikami swoich książek, niektórzy byli zaskoczeni, że zawód historyka może być niebezpieczny, a obrona stanowiska może wymagać siły nie tylko argumentów. No cóż, odkrywanie niewygodnej prawdy ma swoją cenę (na szczęście także tę dosłowną, mierzalną w gotówce). Przy całej przyjemności kontaktu z Panem Koprem, to była również lekcja bardzo pouczająca.
Na koniec, jak zwykle, był czas na indywidualne rozmowy z autorem, a przy okazji szansa na uzyskanie autografu.

DSCN3111


 
<< Początek < Poprzedni 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL

Joomla extensions by Siteground Hosting