Home Spotkania autorskie CO WIEMY O LWOWIANKACH?

Cytaty

Jeśli ludzie się zakochują, to nie z powodu grawitacji
CO WIEMY O LWOWIANKACH? Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Poniedziałek, 18. Marzec 2019 15:22

1


Należałoby raczej zapytać: czego nie wiemy o lwowiankach? Bowiem spotkanie autorskie z Beatą Kost – autorką książki „Kobiety ze Lwowa" uświadomiło nam rozmiar tej niewiedzy. Tym bardziej, że książka - oprócz sylwetek kobiet powszechnie znanych, jak Helena Modrzejewska czy Gabriela Zapolska - obejmuje również te kompletnie nieobecne w zbiorowej pamięci, choć równie zasłużone, jak profesor filozofii Izydora Dąmbska, dla której uznanie w poetyckich słowach wyrażał sam Zbigniew Herbert.
Ostatnio niezwykle modny stał się neologizm „herstosria", czyli historyczna narracja z perspektywy feministycznej. Beata Kost, która kreśli portret Lwowa przez pryzmat kilkudziesięciu wybranych biografii kobiecych, ma w tym swój udział. Na spotkaniu potrafiła z dużą swadą opowiedzieć o swoich bohaterkach - zarówno o metresie króla czy muzie Kallimacha, jak i pierwszej kobiecie z habilitacją, tudzież narciarce, motocyklistce i pilotce w jednej osobie. Zgromadzeni goście wysłuchali tej opowieści, dodatkowo wspartej prezentacją wizualną, z dużym zainteresowaniem, a nawet wzruszeniem.

2


Trzeba jednak przyznać, że grono słuchaczy było szczególne. Dla wielu z nich, którzy - oni sami lub ich przodkowie – wskutek okoliczności dziejowych byli zmuszeni opuścić rodzinne Kresy, Lwów to magiczne zaklęcie. Spotkanie z Beatą Kost – rodowitą lwowianką, która stała się niestrudzoną propagatorką swojego miasta i obecnej w nim kultury polskiej, było zatem podróżą sentymentalną do miejsc zachowanych w serdecznej pamięci. Tym wydarzeniem nasza placówka wpisała się w ramy dorocznych obchodów upamiętniających zbrodniczy akt, jaki miał miejsce 75 lat temu w Hucie Pieniackiej. Wszakże to inspirowane literaturą wspomnienie pozwoliło zrównoważyć bolesny wydźwięk uroczystości rocznicowych, wprowadzając tonację czułej tęsknoty do miejsc bliskich sercu. Pani Beato – kobieto ze Lwowa, która utrwalasz pamięć o lwowskich kobietach, dziękujemy za książkę, dziękujemy za wizytę i osobistą opowieść.

3