Home Imprezy dla dzieci COŚ DLA STARSZYCH, COŚ DLA DZIECI

Cytaty

Człowiek jest mniej nieszczęśliwy, gdy nie jest nieszczęśliwy sam.
COŚ DLA STARSZYCH, COŚ DLA DZIECI Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Poniedziałek, 14. Październik 2019 12:46

1


A dlaczego by nie zrobić czegoś dla starszych i młodszych razem? Okazało się, że taką propozycją integrującą międzypokoleniowo są gry planszowe. Tak, to prawda! W dobie gier wirtualnych odżywa moda na te rzekomo nienowoczesne, przynależne do dawnej epoki. Fakt, że to już niekoniecznie jest tradycyjny „Chińczyk" czy nawet „Scrabble", na których wychowały się całe pokolenia. Nieoczekiwany powrót „planszówek" – ba! to prawdziwa ekspansja – zaowocował znacznym rozszerzeniem oferty o różne gry o charakterze strategicznym, ekonomicznym, przygodowym czy zręcznościowym. To cieszy! Bowiem, dając okazję do spotkań rodzinnych czy towarzyskich sprzyja odrodzeniu bezpośrednich relacji międzyludzkich.

2


Podjęliśmy społeczną inicjatywą miłośników gier logicznych ze Strzelina, a zorganizowane pierwsze spotkanie było oczywistym dowodem na to, że również u nas dojrzała już potrzeba integrowania się wokół gier planszowych. Na pierwszą tego typu imprezę przybyło wiele osób i to w szerokim przedziale wiekowym. Miło było popatrzeć jak ze sobą współpracują. Oj, z pewnością musi nastąpić ciąg dalszy.
Przykładu harmonijnej współpracy dostarczyło nam jeszcze inne wydarzenie, które miało miejsce w ostatnim tygodniu. W ramach cyklu zawodoznawczego dzieciaki miały szansę spotkać się z policjantem – sierżantem sztabowym Mateuszem Jankowskim. Służby mundurowe zawsze budzą duże zainteresowanie, ale tym razem poziom ekscytacji jeszcze wzrósł, bo gość pojawił się w towarzystwie swojego czworonożnego współpracownika – owczarka Rambo.

3


Rambo jest psem tropiącym i takie też jego zawodowe umiejętności zostały przez opiekuna zaprezentowane.

4



Z pewnością mogła zaimponować kompetencja czworonożnego pracownika policji, ale wręcz wzruszająca była jego postawa wobec swojego przełożonego. Ten wiernopoddańczy wzrok, ta czujność i gotowość do spełniania zadań. Wszystko to świadczyło nie tylko o posłuszeństwie psa, ale i było wyrazem silnej więzi emocjonalnej między tymi „partnerami" służbowymi.

5



Nic dziwnego, że dzieci aż wyrywały się, aby psa pogłaskać, na co Rambo skwapliwie zezwalał. Oczywiście, za zgodą swojego szefa – Pana Mateusza.

6