SALONIK ARTYSTYCZNY W SALONACH WYSTAWIENNICZYCH WROCŁAWIA Drukuj
Wpisał Maria Tyws   
Piątek, 19. Sierpień 2011 12:24
Bywalcy Saloniku, skupieni na sztukach wizualnych, nie mogli przegapić takiej okazji, jak wystawa unikalnej kolekcji tematycznej Wernera Nekesa prezentowana w obu salonach wrocławskiego BWA. Było to fascynujące tropienie pierwocin kina, ale i  solenny, a przy tym atrakcyjny wykład na temat optyki i mimetyzmu w sztuce. Znakomicie dobrane artefakty i niezwykłe instrumentarium stanowią świadectwo odwiecznych ludzkich dążeń do odwzorowywania oglądanej rzeczywistości, wywoływania iluzji, ale także różnych zmyłek i sensacji wzrokowych. Wystawa ma duże walory poznawcze, ale mimo przekazu rzetelnej wiedzy encyklopedycznej z zakresu np. optyki, nie męczy i nie nuży. Ma bowiem trochę staroświecki urok panopticum czy gabinetu osobliwości, co pozwala uczestniczyć w niej jak w ekscytującej zabawie, czasem trochę szalbierskiej i zakazanej. Smak owocu zakazanego ma szczególnie ta część ekspozycji, która dostępna jest w małym salonie Galerii „Design”. Tym dyskretnym pokazem nie dało się jednak speszyć nasze salonowe towarzystwo.  Nie tylko dla odpokutowania, ale i ze szczerego zainteresowania sztuką sakralną, odwiedziliśmy potem Muzeum Archidiecezjalne.
Ponieważ docieraliśmy tam przez Ostrów Tumski, a zatem grupa utrwaliła swoją wrocławską obecność na tle dużej katedry, ale tuż przy jej … zminiaturyzowanej wersji.